09.07.2010 - 0:32 - Pół tonu ciszej proszę:-) Nie chciałam więcej "roztrząsać " naszego wyjazdu na Pani kemping.Zdaję sobie sprawę ile Pani serca i pracy wkłada w to co Pani robi....a w życiu różnie bywa:-( Ale nie mogę pozostać obojętna na to co tu się wypisuje....., na obraźliwe słowa padające pod naszym adresem....(a swoją drogą nie trudno zgadnąć kto je pisze.....hm...) Szanowna Pani Bogusiu....nie pierwszy raz byłam na wyjeździe, mieliśmy kwatery w różnych miejscach....i nigdy jeszcze nie spotkałam się z tym, by po godź.22 zwracano nam uwagę że jest cisza nocna i trzeba być cicho.Tak to było naście lat temu na koloniach, gdy byłam jeszcze dzieckiem.A teraz????....Był najzwyczajniejszy w świecie grill, rozmowy, śmiechy....Nic poza tym!!!!Z pewnością żadna z nas nie była pijana!!!!!Zdajemy sobie sprawę z kim Pani rozmawiała(mam na myśli mieszkańca kempingu)...i chcę powiedzieć jedno:była Pani bardzo nieobiektywna i niesprawiedliwa w swojej ocenie NAS JAKO TURYSTÓW bo......wysłuchała Pani tylko jednej strony.....Warto posłuchać też innych...........naprawdę warto!!!!A gdy opadną emocje i nerwy-wtedy podejmować decyzje i wydawać oceny. Pozdrawiam serdecznie i co by nie było-ŻYCZĘ SUKCESÓW W PRACY e-mail
dodaj komentarz / add a comment |