27.07.2010 - 21:16 - danhen Byliśmy na tym kempingu w dniach 11-15.07.2010 i jesteśmy pod jego wielkim urokiem od samego początku. Bo gdzież tak gości witają jak nie tu właśnie, jeszcze dobrze do bramy nie dojechaliśmy, a już Gospodarz nam ją otwierał. Byliśmy przywitani jak dobrzy znajomi, miło, przyjacielsko, sympatycznie, a byliśmy tam po raz pierwszy. Jest to miejsce o którym można powiedzieć, że jak się chce to wszystko można zrobić. Sanitariaty to przykład dla innych gospodarzy kempingów, bo jak pierwszy raz tam weszłam to się bałam, czy nie pobrudzę, bo że jest tam czysto, to nic, ale tam pachnie i jest po prostu przyjemnie. Na całym terenie kempingu widać dobrą rękę Gospodarzy, którzy o niego dbają jak inni o własne działki. Poza tym jest cicho, spokojnie i bezpiecznie. My byliśmy małym kamperkiem, więc na zwiedzanie miasta wybieraliśmy się na rowerach i z całym spokojem całe nasze mienie zostawialiśmy pod pieczą państwa Sieczków, więc nawet wybraliśmy się na rejs po kanale do Buczyńca, niezapomniane wrażenia. Pod każdym względem polecamy kemping 61. Danka i Henio e-mail
dodaj komentarz / add a comment |